POZNAJ HISTORIE DZIECI





Odwiedziło nas osób:


Gościmy

Odwiedza nas 1 gość
OGIEŃ ZABRAŁ IM WSZYSTKO CO MIELI...
Autor: karola   
17.03.2010.

Gościnnie zamieszczam apel jednego z mieszkańców mojego miasta - Legnicy, którego rodzinie spaliło się w lutym br. mieszkanie.  Niedługo na świat przyjdzie ich drugie dziecko. Pomoc materialna jest bardzo potrzebna.

"Nazywam się Radosław Rymkiewicz. Wybaczcie, że zwracam się do Was z taką prośbą, ale to dla mnie i mojej rodziny, wyjątkowo trudny czas. Wiem, że każdy ma swoje problemy, ale życie zmusiło mnie w bardzo tragiczny sposób do poproszenia o Waszą pomoc.

 

W poniedziałek 15 lutego 2010 r. spłonęło doszczętnie nasze mieszkanie (mieszkamy w Legnicy, woj. dolnośląskie). Moja żona Ania w maju będzie rodzić, a tymczasem straciliśmy wszystko. Mogłem tylko patrzeć jak ogień bezlitośnie trawi nasz życiowy dorobek. Prawdopodobną przyczyną pożaru była wadliwa konstrukcja kominka u sąsiada mieszkającego piętro niżej. Zapalił się przewód kominowy biegnący przez nasze mieszkanie. Nam i naszej córeczce Gabrysi zostało tylko to w czym wyszliśmy w poniedziałek z domu. Gabrysia jest przestraszona, nie rozumie dlaczego nie może wrócić do swojego domu. Mieszkamy w lokalu zastępczym, który otrzymaliśmy tymczasowo od władz miasta. Nasze stare mieszkanie będziemy mogli zacząć remontować dopiero za rok/półtora, gdy położony zostanie nowy dach, który uległ całkowitemu spaleniu.

dach1.jpg
  

Rodzina pomaga jak może, ale nie może dać nam wszystkiego. Cieszymy się, że nikomu nic się nie stało, że żyjemy i jesteśmy razem. Trudno jednak jest myśleć o tym co robić dalej, jak zaczynać budowanie wszystkiego od początku, gdy nie mamy nic. Zostały tylko pożyczki do spłacenia. Dzięki nim i własnej pracy mogliśmy godziwie żyć. Ciągle mam przed oczami widok płomieni zabierających mojej rodzinie nadzieję na spokojną przyszłość.  

 

Zdaję sobie sprawę, że wielu z Was mnie nie zna. Nie mam jednak w sobie nadmiaru dumy, która nie pozwoliła by mi poprosić o pomoc. Dlatego proszę, pomóżcie.  Dla nas, jak nigdy wcześniej, liczy się teraz każda złotówka. Dzięki pomocy mieszkańców Legnicy oraz ludzi o wielkich sercach, nasze potrzeby związane z wyposażeniem mieszkania – podstawowymi przedmiotami codziennego użytku – są coraz mniejsze. Jednak nadal potrzebujemy rzeczy  do wyposażenia kuchni, takich jak granki, talerze, sztućce, kubki i szklanki, deski i inne. Potrzebujemy też rzeczy dla synka, który ma się urodzić pod koniec kwietnia lub na początku maja – pieluszki jednorazowe typu pampers oraz kosmetyki do pielęgnacji niemowląt.  

Dziękuję za pomoc, która została nam już okazana oraz z góry dziękuję za każda podarowaną rzecz dla mojej rodziny. 

 

Radosław i Anna Rymkiewicz".

 

 

 

Kochani, jesli możecie i chcielibyście pomóc, piszcie na naszą skrzynkę: Ten adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć - podamy Wam adres do wysyłki.

Kontaktować można się również poprzez nasze forum z Karoliną_S.

 

 

WĄTEK POMOCOWY NA FORUM

 

 

Apelujemy o pomoc i bardzo dziękujemy !!

 

 

 


 
Rusza Partnerstwo dla Transplantacji
Redaktor: Dagmara   
13.03.2010.

 

Szykuje się rewolucja w polskiej transplantologii. Szpitale i pracujący w nich koordynatorzy za pieniądze będą dostarczali organy do przeszczepów.    

Minister zdrowia Ewa Kopacz ujawniła, że stratuje Partnerstwo dla Transplantacji, w którym chodzi o wsparcie polskiej transplantologii. Będzie to współpraca na wszelkich możliwych szczeblach, w tym samorządowych. W szpitalach objętych programem będzie wyznaczony koordynator transplantacji, zajmujący się zbieraniem informacji na temat dawców narządów. Będzie starał się również przekonać rodzinę, żeby przekazała narządy do przeszczepów.

 - Za pomysłem kryją się nakłady, które będą zabezpieczone w budżecie państwa – wyjawiła słuchaczom Jedynki minister zdrowia Ewa Kopacz. Na opłacenie koordynatorów jest około 2 milionów złotych. Program ma się rozpocząć już za dwa tygodnie.

W programie weźmie udział około 200 szpitali. W placówkach objętych programem zostanie wyznaczony koordynator transplantacji. Będzie on miał za zadanie zbieranie informacji na temat dawców narządów. Oprócz tego będzie się starał przekonać rodzinę, aby przekazała narządy do przeszczepów. Za swoją pracę koordynator będzie otrzymywał wynagrodzenie. Pieniądze będą pochodzić z budżetu państwa. Na opłacenie koordynatorów przeznaczono około 2 milionów złotych.

Prof. Wojciech Rowiński, konsultant krajowy w dziedzinie transplantologii podziękował minister Kopacz za to, że program wreszcie wystartuje. – Wielu ministrów wcześniej było przychylnych pomysłowi, ale to Pani postanowiła go zrealizować - mówił w Jedynce. Profesor zabiegał o powstanie takiego programu od lat. Akcja ma być wsparta kampanią medialną, która ma uświadomić Polakom jak brać udział w programie.

W Polsce w tej chwili jest 28 placówek, gdzie dokonuje się transplantacji, z tego 18 dziecięcych. W zeszłym roku dokonano w Polsce 1097 przeszczepów (bez przeszczepów szpiku). W 2007 było ich 928. Około 2 proc. przeszczepów dokonywanych jest od żywych dawców.

 

        Program „Partnerstwo dla Transplantacji” został zainicjowany przez Polską Unię Medycyny Transplantacyjnej w lutym 2009 roku jako odpowiedź na bardzo niską liczbę przeszczepianych narządów w Polsce. Jego celem jest uzyskanie społecznego poparcia dla idei dawstwa narządów, a także zwiększenie liczby przeszczepów poprzez utworzenie stanowisk koordynatorów transplantacyjnych w szpitalach. Obecnie działania są realizowane w województwach małopolskim, mazowieckim, podkarpackim i warmińsko-mazurskim, w których liczba transplantacji znacząco odbiega od potrzeb. Docelowo Program będzie realizowany w całym kraju.

     Źródło: Polskie Radio "Jedynka", Polska Unia Medycyny Transplantacyjnej